PODRÓŻE Z KSIĄŻKĄ


PODRÓŻE Z KSIĄŻKĄ.

Każda książka zabiera nas do swojego świata, do innego czasu, do innego kraju, do nowych ludzi. Istnieją naprawdę, chociaż tylko na pożółkłych kartach...

niedziela, 11 grudnia 2011

Niedosyt.

Francuska suita - Irene Nemirovsky.

Po przeczytaniu Francuskiej suity pozostaje uczucie niedosytu. Pisarka nie zdążyła  dokończyć swego dzieła. Zostały jednak jej zapiski i to z nich wiemy, że planowała napisać pięć części. Udało jej się napisać dwie, trzecia była w głowie, a pozostały były jeszcze niewiadomą, tak jak  i sama wojna, która się toczyła.

Dziwnie jest mieć świadomość tego, że akcja powieści toczy się prawie równocześnie z  życiem pisarki. Na jej oczach rozgrywa się historia, która stanowi tło książki. Jednak, jak podkreśla Nemirovsky w osobistych zapiskach, historia miała stanowić tylko tło, a najważniejsze miały być  zachowania ludzi, ich relacje, reakcje i uczucia.

Niestety czuje się żal, że życie pisarki zostało gwałtownie przerwane, tak jak i losy bohaterów. Ona zginęła w młodym wieku, oni pozostali wiecznie żywi.


piątek, 2 grudnia 2011

Już wkrótce.


Postanowiłam pozostać we Francji. Przeniosłam się tylko do czasu okupacji tego kraju przez Niemców. Czasów ostatnich lat życia autorki Francuskiej suity. Irene Nemirovsky zginęła w 1942 roku w Oświęcimiu. Zachował się jednak rękopis zaczętej powieści (dwie części z planowanych pięciu). Opublikowano ją dopiero po 62 latach. Skończyłam pierwszą cześć, a po przeczytaniu drugiej nie omieszkam napisać, jakie zrobiła na mnie wrażenie.  

poniedziałek, 21 listopada 2011

Potrzeba miłości.


Moulin Rouge - Pierre La Mure.

Po wyprawie do Afganistanu dziwnie było nagle znaleźć się  we Francji w II połowie XIX w.  To tu w paryskiej dzielnicy Montmarte tańczono wówczas  kankana. Życie wrzało do samego rana. Po pewnym czasie przesłałam czuć się jednak nieswojo i wkręciłam się  w towarzystwo początkujących malarzy.

Na kartach Moulin Rouge Pierra La Mure jest ich całkiem sporo. Możemy spotkać m. in. Vincenta Van Gogha, ale głównym bohaterem jest hrabia Henri de Toulouse - Lautrec. Zaraz wcisnęłam oczywiście google szukaj, by dowiedzieć się o nim więcej i obejrzeć jego obrazy. To on uwiecznił w swoich pracach tancerki z Moulin Rouge.  Osiągnął  sukces jako artysta, ale poszukiwał całe życie miłości, o którą trudno, gdy człowiek wyróżnia się spośród innych. Hrabia był synem kuzynostwa, co przyczyniło się do  wystąpienia defektów genetycznych. Jako młody chłopiec złamał nogi, a jego kości  nie zrastały się.  Z tego powodu również nie urosły.

Czy człowiek, który ma zaledwie 1,5 metra i problemy z przemieszczaniem ma inne pragnienia? Nie, tak samo kocha i chce być kochany.

W powieści malarz został przedstawiony jako osoba otwarta, czerpiąca z życia pełną garścią. Gdyby tylko kobiety nie dawały mu odczuć, że jest  inny. Nie był tym, kogo pragnęły. Gdyby tylko nie pił tyle. 

Tu muszę przerwać, ponieważ wracam do czytania. Jeszcze 150 stron. Czy Henryk odnajdzie miłość?

poniedziałek, 14 listopada 2011

"Dla ciebie - tysiąc razy!"




Chłopiec z latawcem  - Khaled Hosseini.


Lubicie książki, w których można przenieść się do innego kraju? Poznać historię innego państwa. Poznać  ludzi, którzy inaczej niż my podchodzą do życia, do zdarzeń. Mają inną kulturę, mentalność.

Ja bardzo. Zwłaszcza, gdy jest to  pięknie wplecione w  losy bohaterów.  Ostatnio po fascynacji  prozą hiszpańską, przerzuciłam się na prozę Bliskiego Wschodu. Połknęłam izraelską  powieść Grosmana Kto ze mną pobiegnie i zaraz potem znalazłam się w Afganistanie lat 70- tych za sprawą Chłopca z latawcem. Miałam okazję zobaczyć jak wojny potrafią zniszczyć Kabul. Poczuć jak to jest uciekać z własnego kraju, zostawiając wszystko za sobą. Zaczynać od nowa na obcej ziemi.

Jest to jednak głównie opowieść o trudnej przyjaźni pomiędzy chłopcami. Ludzie zdecydowali, że nie są oni sobie równi. Niestety, nawet mali chłopcy mają tego świadomość. 

A także  o przeobrażaniu się głównego bohatera  z człowieka, który poddawał się losowi  w kogoś, kto potrafi zawalczyć  o siebie i bliskich.

Powieść została zekranizowana w 2007 roku  i zaraz po przeczytaniu książki obejrzałam  również film. Książka daje nam więcej.

czwartek, 10 listopada 2011

Dla wrażliwców.

Miejsce akcji: współczesna Jerozolima. Ona:  piętnastoletnia Tamar. On: szesnastoletni  Asaf. Plus pies labrador zwany Dinką. I jeszcze dodać do tego nastoletnią miłość,  trudności okresu dojrzewania, siostrzane oddanie i poświęcenie, próby zrozumienia świata, życia, w które się wkracza.I znajdziemy się w powieści Dawida Grosmana Kto ze mną pobiegnie.


Pobiegniemy również za Dinką ulicami Jerozolimy w poszukiwaniu Tamar. Trzymamy kciuki, by plan dziewczyny wyrwania brata ze świata narkotyków się powiódł. Kibicujemy nieśmiałemu nastolatkowi, by znalazł bratnią duszę. Podziwiamy ich wytrwałość.


Odmienność i nadwrażliwość są powodem wielu łez i rozterek lecz również kształtują tożsamość człowieka.

Prawdą jest, że książka ta powinna być lekturą szkolną. Pokazuje młodym ludziom,  że niekoniecznie trzeba ślepo podążać za modą, za stadem. Warto słuchać swojego wnętrza i postępować zgodnie z nim. Nie można dać sobie narzucać pewnych rzeczy  oraz wmawiać, że coś jest dla nas dobre, bo ktoś inny tak twierdzi.


Jeśli jest się już w pewnej grupie, trzeba też wiedzieć, że odmienny nie znaczy gorszy. Jeśli tylko otworzymy się na innego człowieka, poznamy jego prawdziwą wartość.

Nastolatek odnajdzie na kartkach tej książki część siebie. Dorosły przypomni sobie, jak to jest być nastolatkiem i przekaże książkę swemu dorastającemu dziecku.