PODRÓŻE Z KSIĄŻKĄ


PODRÓŻE Z KSIĄŻKĄ.

Każda książka zabiera nas do swojego świata, do innego czasu, do innego kraju, do nowych ludzi. Istnieją naprawdę, chociaż tylko na pożółkłych kartach...

poniedziałek, 14 maja 2012

Natura człowieka.



Yann Martel – Ja.


Książka, którą można określić jako oryginalna i zadziwiająca.

To tylko fikcyjna autobiografia młodego pisarza. Opowieść przedstawiająca dzieciństwo, dorastanie, młodość. Zwykłe życie. Ale gdzie indziej znajdziecie historię człowieka, który z mężczyzny przeistacza się w kobietę? Jak to możliwe? W książkach wszystko jest możliwe. Dlaczego nie? Dostajecie w zamian spojrzenie na życie z perspektywy zarówno mężczyzny jak i kobiety. Jest prawdziwy/a zarówno jako on jak i ona.

Myśli, uczucia są natomiast przedstawione w sposób rozbrajająco szczery. Czytając, myślałam: Tak, takie właśnie mam wspomnienia, tak to pamiętam. Faktycznie, tak się czuje młody człowiek, gdy poznaje świat, gdy przeżywa coś po raz pierwszy. Taka jest natura człowieka.

Wszystkie książki przedstawiają naturę człowieka, powiecie. Nie wszystkie jednak tak wnikliwie i tak inteligentnie. Czasami dostajemy tylko ładną opowieść, piękne opakowanie, a co ze środkiem?

Inna książka Martela Życie Pi okazała się bestsellerem i pod koniec roku będzie można zobaczyć jej ekranizację. Pytanie brzmi: Dlaczego ja jej jeszcze nie przeczytałam? 

 

sobota, 12 maja 2012

Życie zaczyna się po trzydziestce.


Słyszycie często pytanie: Dlaczego nie chodzisz w sukience tylko cały czas w spodniach? A jak już od święta założysz sukienkę, to widzisz zdziwienie malujące się na twarzach otoczenia i budzisz niezdrową sensację.

Szpilki? Przecież w tym się nie da biegać! Różowy kolor - to chyba dla przedszkolaka ta bluzka. Kwiatki? Poproszę coś mniej pstrokatego, żeby w biurze się w tym można było pokazać.

Parę lat temu też tak miałam. Teraz różowy kolor ani sukienki nikogo nie dziwią. Nawet mam torebkę w kwiatki. Dlaczego nie? Ostatnio jednak udało mi się zadziwić wszystkich, bo założyłam szpilki i to czerwone. (Miłość od pierwszego wejrzenia.) Rozsądek oczywiście przekonywał: Kup czarne, będą do wszystkiego pasować. Serce jednak podpowiadało: Będziesz żałować.

Moja kobieca natura często mnie ostatnio zadziwia, ale postanowiłam się jej poddawać, ponieważ to takie przyjemne. Mężczyźni mają samochody i inne gadżety. Każda z nas powinna mieć swoje szpilki.


niedziela, 5 lutego 2012

Rzeź - Roman Polański.

Ekranizacja sztuki Yasminy Rezy Bóg mordu.

Jeśli spodziewacie się wybuchów, to nic z tego, chyba że wybuchów gniewu. Jeśli spodziewacie się bójek, to również brak, chyba że zadowoli was bójka dwóch chłopców, krótka acz treściwa: spuchnięta warga i uszkodzone uzębienie.  Ta bójka to  natomiast punkt wyjścia do całej reszty, którą można zobaczyć.

Można ujrzeć świetną grę dwóch aktorek: Kate Winslet i Jodie Foster - matek zwaśnionych chłopców. Po  początkowej zdawkowej i grzecznej wymianie zdań między rodzicami chłopców trzeba było po prostu wyjść a najlepiej w ogóle się nie spotykać.  Potem są tylko drobne wpadki, celne riposty, dużo alkoholu, jeden utopiony telefon i porzucony chomik.

niedziela, 22 stycznia 2012

To lubię.

30 minut w kuchni - Jamie Oliver.
 
Po powrocie z pracy jesteśmy głodni i chcielibyśmy coś szybko zjeść. Szybko nie znaczy, że byle co. Dlatego, gdy zobaczyliśmy go z mężem w telewizji, bardzo przypadł nam do gustu. On to brytyjski szef kuchni. Bardzo sympatyczny i lekko zakręcony kucharz. Ile razy przypomnę sobie jego sposób na suszenie sałaty bądź jak o mało co  nie zadławił się ze śmiechu, gdy  poczęstował swego gościa babeczką z pieprzem, na mej twarzy pojawia się uśmiech.

Uzupełnieniem programu jest książka, którą mąż zażyczył sobie jako prezent na święta. Oprócz przepisów,  jej atutem są też piękne zdjęcia. To nie jest książka dla tradycjonalistów, bo i nie znajdzie się tam tradycyjnych polskich dań. Za to w kuchni miejsce oleju zastąpi oliwa, poznacie smak rukoli, suszonych pomidorów i zobaczycie jak niewiele trzeba, by w prosty sposób sprawić, by wszystko nie tylko smakowało, ale i pięknie wyglądało. I można się przy tym nieźle wspólnie  bawić.

Teraz muszę jeszcze  posiać zioła i trzymajcie kciuki, by wszystko wyrosło.


piątek, 6 stycznia 2012


Bestia w sercu - Cristina Comencini.
 
Emma i ja - Elizabeth Flock.

Całkiem przypadkowo przeczytałam ostatnio dwie książki o wspólnej tematyce. Obie poruszają problem pedofilii w rodzinie. Z jedną wielką różnicą.  Bestia w sercu pokazuje go z perspektywy dorosłego, który  próbuje poradzić sobie ze złymi wspomnieniami. Emma  i ja pokazuje świat widziany oczami dziecka.
 

Nie można pozostać na to obojętnym. Boli fakt, że to jest po prostu codzienność, z którą dziecko musi sobie radzić każdego dnia. Wie czego się spodziewać po dorosłych, ma swoje sposoby, by przetrwać. Wciąż jednak jest bezbronne w rękach dorosłego. To nie może skończyć się dobrze.

Włoska autorka pokazuje natomiast, że  nawet po śmierci kata, ofiara nie potrafi zapomnieć tego, co jej się przydarzyło. Nie da się tego zepchnąć w niepamięć, bo zawsze powróci, chociażby w snach.

Trudna to tematyka, jednak taki też jest świat i nie można udawać,  że nie istnieje, bo nas osobiście  nie dotyczy. Jednak nie jest łatwo o tym mówić.



niedziela, 11 grudnia 2011

Niedosyt.

Francuska suita - Irene Nemirovsky.

Po przeczytaniu Francuskiej suity pozostaje uczucie niedosytu. Pisarka nie zdążyła  dokończyć swego dzieła. Zostały jednak jej zapiski i to z nich wiemy, że planowała napisać pięć części. Udało jej się napisać dwie, trzecia była w głowie, a pozostały były jeszcze niewiadomą, tak jak  i sama wojna, która się toczyła.

Dziwnie jest mieć świadomość tego, że akcja powieści toczy się prawie równocześnie z  życiem pisarki. Na jej oczach rozgrywa się historia, która stanowi tło książki. Jednak, jak podkreśla Nemirovsky w osobistych zapiskach, historia miała stanowić tylko tło, a najważniejsze miały być  zachowania ludzi, ich relacje, reakcje i uczucia.

Niestety czuje się żal, że życie pisarki zostało gwałtownie przerwane, tak jak i losy bohaterów. Ona zginęła w młodym wieku, oni pozostali wiecznie żywi.


piątek, 2 grudnia 2011

Już wkrótce.


Postanowiłam pozostać we Francji. Przeniosłam się tylko do czasu okupacji tego kraju przez Niemców. Czasów ostatnich lat życia autorki Francuskiej suity. Irene Nemirovsky zginęła w 1942 roku w Oświęcimiu. Zachował się jednak rękopis zaczętej powieści (dwie części z planowanych pięciu). Opublikowano ją dopiero po 62 latach. Skończyłam pierwszą cześć, a po przeczytaniu drugiej nie omieszkam napisać, jakie zrobiła na mnie wrażenie.  

poniedziałek, 21 listopada 2011

Potrzeba miłości.


Moulin Rouge - Pierre La Mure.

Po wyprawie do Afganistanu dziwnie było nagle znaleźć się  we Francji w II połowie XIX w.  To tu w paryskiej dzielnicy Montmarte tańczono wówczas  kankana. Życie wrzało do samego rana. Po pewnym czasie przesłałam czuć się jednak nieswojo i wkręciłam się  w towarzystwo początkujących malarzy.

Na kartach Moulin Rouge Pierra La Mure jest ich całkiem sporo. Możemy spotkać m. in. Vincenta Van Gogha, ale głównym bohaterem jest hrabia Henri de Toulouse - Lautrec. Zaraz wcisnęłam oczywiście google szukaj, by dowiedzieć się o nim więcej i obejrzeć jego obrazy. To on uwiecznił w swoich pracach tancerki z Moulin Rouge.  Osiągnął  sukces jako artysta, ale poszukiwał całe życie miłości, o którą trudno, gdy człowiek wyróżnia się spośród innych. Hrabia był synem kuzynostwa, co przyczyniło się do  wystąpienia defektów genetycznych. Jako młody chłopiec złamał nogi, a jego kości  nie zrastały się.  Z tego powodu również nie urosły.

Czy człowiek, który ma zaledwie 1,5 metra i problemy z przemieszczaniem ma inne pragnienia? Nie, tak samo kocha i chce być kochany.

W powieści malarz został przedstawiony jako osoba otwarta, czerpiąca z życia pełną garścią. Gdyby tylko kobiety nie dawały mu odczuć, że jest  inny. Nie był tym, kogo pragnęły. Gdyby tylko nie pił tyle. 

Tu muszę przerwać, ponieważ wracam do czytania. Jeszcze 150 stron. Czy Henryk odnajdzie miłość?

poniedziałek, 14 listopada 2011

"Dla ciebie - tysiąc razy!"




Chłopiec z latawcem  - Khaled Hosseini.


Lubicie książki, w których można przenieść się do innego kraju? Poznać historię innego państwa. Poznać  ludzi, którzy inaczej niż my podchodzą do życia, do zdarzeń. Mają inną kulturę, mentalność.

Ja bardzo. Zwłaszcza, gdy jest to  pięknie wplecione w  losy bohaterów.  Ostatnio po fascynacji  prozą hiszpańską, przerzuciłam się na prozę Bliskiego Wschodu. Połknęłam izraelską  powieść Grosmana Kto ze mną pobiegnie i zaraz potem znalazłam się w Afganistanie lat 70- tych za sprawą Chłopca z latawcem. Miałam okazję zobaczyć jak wojny potrafią zniszczyć Kabul. Poczuć jak to jest uciekać z własnego kraju, zostawiając wszystko za sobą. Zaczynać od nowa na obcej ziemi.

Jest to jednak głównie opowieść o trudnej przyjaźni pomiędzy chłopcami. Ludzie zdecydowali, że nie są oni sobie równi. Niestety, nawet mali chłopcy mają tego świadomość. 

A także  o przeobrażaniu się głównego bohatera  z człowieka, który poddawał się losowi  w kogoś, kto potrafi zawalczyć  o siebie i bliskich.

Powieść została zekranizowana w 2007 roku  i zaraz po przeczytaniu książki obejrzałam  również film. Książka daje nam więcej.

czwartek, 10 listopada 2011

Dla wrażliwców.

Miejsce akcji: współczesna Jerozolima. Ona:  piętnastoletnia Tamar. On: szesnastoletni  Asaf. Plus pies labrador zwany Dinką. I jeszcze dodać do tego nastoletnią miłość,  trudności okresu dojrzewania, siostrzane oddanie i poświęcenie, próby zrozumienia świata, życia, w które się wkracza.I znajdziemy się w powieści Dawida Grosmana Kto ze mną pobiegnie.


Pobiegniemy również za Dinką ulicami Jerozolimy w poszukiwaniu Tamar. Trzymamy kciuki, by plan dziewczyny wyrwania brata ze świata narkotyków się powiódł. Kibicujemy nieśmiałemu nastolatkowi, by znalazł bratnią duszę. Podziwiamy ich wytrwałość.


Odmienność i nadwrażliwość są powodem wielu łez i rozterek lecz również kształtują tożsamość człowieka.

Prawdą jest, że książka ta powinna być lekturą szkolną. Pokazuje młodym ludziom,  że niekoniecznie trzeba ślepo podążać za modą, za stadem. Warto słuchać swojego wnętrza i postępować zgodnie z nim. Nie można dać sobie narzucać pewnych rzeczy  oraz wmawiać, że coś jest dla nas dobre, bo ktoś inny tak twierdzi.


Jeśli jest się już w pewnej grupie, trzeba też wiedzieć, że odmienny nie znaczy gorszy. Jeśli tylko otworzymy się na innego człowieka, poznamy jego prawdziwą wartość.

Nastolatek odnajdzie na kartkach tej książki część siebie. Dorosły przypomni sobie, jak to jest być nastolatkiem i przekaże książkę swemu dorastającemu dziecku.